Czas upływa i... wtorek, 25 listopada 2008
13:03:14
Czas upływa i wszytsko sie zmienia.
Ja też.
Choć nie wiem czy to dobre?! I nie wiem czy chce,żeby wszytsko się zmieniało...ale czy mam jeszcze na to jakiś wpływ?! Chwilami wszytsko mogło by być jak kiedyś...kiedy czułam sie wolna i szczęśliwa. Teraz też poniekąd jestam "wolna i szczęśliwa" ale tak szczerze to nie odczuwam tego zbyt często... .Brakuje mi "czegoś" z wcześniejszych lat...brakuje mi tego,że dawniej wszytsko było takie nowe,inspirujące,ciekawe...i to wszytsko nadawło jakiś cel i bieg życiu. Teraz czuje,że "coś" w życiu "zubiłam"...może nawet na własne życzenie... .
Czuje się jakoś obco...samotnie... .
~DiabeĹek~
komentarze [1]_____________________
;*************** czwartek, 28 sierpnia 2008
19:45:22
Jestem szczęśliwa :)))))) Tyle powinno wystarczyć :) :*
~DiabeĹek~
komentarze [0]_____________________
Jestem pierdolnięta...!!! sobota, 7 czerwca 2008
15:12:34
Ja pierdole!!!
Co ja robie ze swojim życiem???
KURWA!!!
Mam ochotę krzyczeć...ale nie moge...kurwa nie moge!!!
Musze dusić to całe kurestwo w sobie!!!
Ja pierdole!!!
Na zewnątzr udaje,że wszytsko jest ok,a w środku sie dusze...duszę sie sama w sobie z tym całym jebanym gównem!!!
Po chuj istnieje miłośc jeśli jest to jeden wielki shit?!
NIENAWIDZE słów: KOCHAM CIE!!!!!
NIECIERPIE!!!
Te zajebane słowa tylko ranią...nic więcej!!!!!!!!!!!
Słysze te słowa od ludzi do których nic nie czuje,a oni mają tą jebaną nadzieje!!!
Pierdole to!!!
Chce usłyszeć te słowa od kogoś kogo tak strasznie cholera kocham!!!
Ale pewnie prędko nie usłyszę...może nigdy?!
Bo wszytsko teraz tak bardzo sie sypie...uczucie,które dla mnie jest tak ważne wymyka mi sie przez palce!!!
Po chuj istnieje cos takiego jak alkohol?!
To jebie łeb!
I pozwala tylko na chwile sie oprężyć i...narobić rzeczy,których potem sie skurwysyńsko żałuje!!!!
Pijąc ranisz sam siebie i innych...i nawet nie zauważasz kiedy wszytsko tracisz przez pierdoloną głupote!!!
Cholera...nie chcę sie kiedyś obudzić ze świadomością,że jestem sama... ;(((
~DiabeĹek~
komentarze [0]_____________________
To co było "kiedyś"...zawsze może powrócić... . niedziela, 27 kwietnia 2008
17:06:09
Każda noc - może być naszą pierwszą.
Każdy dzień - najwspanialszy.
Każdy pocałunek - delikatny,jak uśmiechy wymienione za pierwszym
razem... .
~DiabeĹek~
komentarze [1]_____________________
Śmierć... poniedziałek, 17 marca 2008
14:09:19
Śmierć...
Przeraża mnie sama mysl o niej,a co dopiero samo jej doświadczenie :( Nie wiem czemu od jakis czterch...no,moze pięciu dni cały czas myśle o tym co jest "potem"..."tam" po "tamtej stronie"... . Tylko,że moje wyobrażenie "tego czegoś" nie jest optymistyczne... . Wielka ciemna, głucha pustka. Jak o tym myślę momentalinie chce mi sie płakać... . Hm...uwarzam,że ludzią wierzącym jest sto razy lepiej,bo mają to poczucie,że jak umrą to czeka na nich jakieś piękne, spokojne miejsce (no chyba,ze żle prowadzili swoje życie,wtedy boją sie osądu "Boga")gdzie nie będą cierpieć,ani czuć bólu...a ja?! Wierze tylko w ta głupią, ciemną, samotną pustkę, która nie ma końca... .
Eh.
Kończe juz te moje pierdoły,bo już mam oczy pełne łez... .
Do usłyszenia... .
~DiabeĹek~
komentarze [0]_____________________
" I'm... " środa, 30 stycznia 2008
09:18:35
Jestem dziewczyną, która żyje własnymi zasadami...
Jestem dziewczyną z ambicjami...
Jestem Aniołkiem, który stara się dbać o szczęście innych...
Jestem Diabełkiem, który zawsze żądny jest zemsty...
Czasem jak dziecko, które często płacze...
Potrzebująca zrozumienia, miłości, akceptacji, czułości...
Lwicą potrafiącą walczyć i wygrywać...
Szarą duszyczką, wciąż szukającą swego miejsca na tym świecie...
Żyjąca dla tych małych ulotnych chwil...
Walcząca o miłość, prawdę, sprawiedliwość...
Zawsze tętniąca sekundą, zawsze tą ostatnią...
Wciąż ucząca sie największej sztuki życia:
Piękna w tym, co się ma...
Los jest okrutny, potrafi szybko i bez uprzedzenia wszytsko zabrać...
Dopiero wtedy rozumie się co się straciło.
Mam uśmiech i łzy...
Piekło w duszy, niebo w sercu...
Dobro i zło...
Miejsce na świecie, którego nie odbierze mi nikt...
Szczęscie, w które chcę wierzyć...
Przeszłe i przyszłe dni,w których dla jednych jestem zwykła...
A dla innych jedyna w swoim rodzaju...
~DiabeĹek~
komentarze [4]_____________________
Chcę być wolna i czuć się bezpiecznie... piątek, 18 stycznia 2008
17:50:11
Wiatm!
Trochę mnie nie było tutaj...przepraszam ale nie miałam czasu w ogóle pisać! No i znowu mam ten dylemat,bo nie wiem co napisać?! U mnie jak to u mnie :P Czyli...yyyy...raz dobrze,raz chujowo...raz dobrze,raz chujowo...raz dobrze,raz chujowo i tak w kółko...! No ale,żeby to jakoś tak uogólnić to...eee...nooo...mozeeee...napisze,żeee...yyyy...jestem pojebana!
***
No może zacznę jakoś tak:
zaczęły mi się znowu lęki...i stwierdzam,żę ostatnio nie wiem sama czego chcę...ale wiem jedno...chcę się uwolnić,po prostu wyrwać! Mam dość życia w tym pieprzonym strachu. Chciała bym gdzies wyjechać i zostawić tu wszystkie problemy i to co mnie boli...tak było by prościej! Ale niestety to w tym momencie nie możliwe,a przynajmnije przez najbliższy czas...czyli jakieś sześć miesięcy! Ale może w ciągu tych sześciu miesięcy coś się zmieni i zniknie lęk,ból i cierpienie...jednym słowem ten idiotyczny strach!
Hmmm...pierdole co nie?!
Może napisze o czym pozytywnym i optymistycznym?!
Heh...tylko co moge napisać optymistycznego...może to,że już wiem gdzie tak na prawdę powinnam ulokować swoje uczucia,a nie zatracać się w błędnym złudzeniu! Czuję,że jest ktoś kto mnie kocha...choć może kiedyś tego nie dostrzegałam! Ale teraz już wiem na pewno,że to jest to na co tyle w zyciu czekałam! Dobrze jest wiedzieć,że dla kogoś tyle znaczę...zawsze mi się wydawało,że miłość może być podporą i powodem do życia...i szczęścia! Choć nie jest powiedziane,że miłośc zawsze jest taka prosta...często bywa też pod górkę!
Mam nadzieję,że wszytskie przeciwności losu uda mi się pokonać,a gdy będę tracić nadzieję to ktoś przyjdzie i poda mi pomocną dłoń...
~DiabeĹek~
komentarze [2]_____________________
Może czasem... piątek, 14 grudnia 2007
22:51:11
" Może i nie jestem taka, jaką chciałbyś abym była...
Czasem jestem,jestem próżna i potrafię być niemiła...
Często zmienna jak pogoda i za bardzo pewna siebie...
Ehhh...no tak,właśnie taka czasem jestem... . I coraz cześciej przestaje sama siebie rozumieć... . Czuję się jak bym przed czymś wciąż uciekała. Biegnę i biegnę ale...nie wiem czy to ma sens?! Nie wiem czy nie biegne do nikąd?! Nie wiem czy to wszytsko co dzieje sie w moim życiu jest dobre?! Przecież sama się ranie...a przy okazji innych... . Nie wiem jak długo jeszcze tak wytrzymam?! Eh...zrobiło mi się teraz smutno i chce mi sie płakać,więc lepiej sobie pojde i kiedyś przy innej okazji wytłumacze mniej więcej o co chodzi... . Pozdrawiam.
~DiabeĹek~
komentarze [2]_____________________
"Black" blood... piątek, 2 listopada 2007
20:36:24
Mam ostatnio wybuchy płaczu...
Płacze,choć sama nie wiem dlaczego...?!
I znowu krew na rękach...
Znowu ból...
Zaczyna mnie to już wszytsko potwornie męczyć...
Gdyby się tak dało zamknąć oczy...
Zasnąć i...
...nigdy już się nie obudzić!!!
Owszem wiem,że to możliwe ale nie mam chyba ostanio na tyle odwagi,bo coraz bardziej boje się przekonać co jest tam...po "tamtej stronie"...
Więc jak narazie zostaje mi tylko żyletka i kilka cięć...i ten wieczny strach przed kolejnym dniem...
~DiabeĹek~
komentarze [7]_____________________
Wszystko po staremu... poniedziałek, 29 października 2007
12:09:43
Trochę czasu nie piasałam...
Ale raczej nic sie nie zmieniło...
Dalej żyje w mętliku...
I co najgorsze sama ostatnio nie wiem co chce od życia?!
~DiabeĹek~
komentarze [3]_____________________
Dołeczek,dołek...DÓŁ!!! piątek, 5 października 2007
20:25:51
Wszytsko toczy się tak jak nie powinno! Czemu musze tyle cierpieć? Czemu akurat ja? Przecież chyba nie jestem,aż taka zła? Nie powiem,że jestem idealna ale... . Chyba,potrzebuje jakiś proszków uspakajających i antydepresyjnych - sama nie dam sobie rady!!! Zaczyna mnie to wszytsko przerastać! Choć mam te pare osób,które starają mi sie pomóc to i tak nie wiem czy to ma sens?! Bo powoli nie widzę sensu,żeby żyć! Ludzie,którzy są mi bliscy,są przy mnie ale czasem nagle znikają,a potem wracają albo znikają na zawsze i wiem,że już nigdy nie wrócą!
Chodzę do psychologów,lekarzy i wielu innych ludzi szukając pomocy na własną rękę! I nie szukam pomocy tylko dla siebie ale też dla innych! Ale czy to da jakiś efekt?! Nie wiem...staram się wierzyć,że tak...mam przynajmniej taką nadzieje...chociaż wiem,że "nadzieja matką głupich" ale i nadal wierze! Ale pewnie w końcu kiedyś przestanę,bo jak długo można żyć fikcją???
~DiabeĹek~
komentarze [4]_____________________
"Coś" ciekawego,co w cale nie jest ciekawe... piątek, 28 września 2007
19:36:25
Chciała bym napisać co się "ciekawego" u mnie dzieje ale nie mam pojecia od czego zacząć?! Hm...coraz czesciej sie zastanawiam czy nie jestem psychiczna? Czy mi już się całkowicie w głowie nie po przestawiało? Mam nadzieje,że jeszcze jakieś resztki "normalnego" umysłu mi zostały?!
~DiabeĹek~
komentarze [2]_____________________
Raz... wtorek, 14 sierpnia 2007
17:34:28
Raz jest źle...
Raz jest dobrze...
I tak w kółko... :(
Ale to męczy :(
~DiabeĹek~
komentarze [0]_____________________
Anioły...moja obsesja... niedziela, 5 sierpnia 2007
21:44:53
"Zima Aniołów"
W załomie muru
z żebraczą miską w dłoni
przysiadł w słońcu Anioł Pierzasty.
Bose stopy pod suknią skulił,
bezdomny.
Wyśmiewały go inne anioły
puszyste, dostatnie
zapracowane i leniwe,
bardzo męskie
i te z rozwianymi lokami,
przefruwające wyniośle
w ogromnie ważnych sprawach
Wstyd! Żebrzący anioł!
Anioł Pierzasty przymknął oczy,
A dziecinne aniołki
pulchnymi raczkami
skubały mu pierzaste skrzydła.
Biały puch sypał się na chodniki, wieże i balkony...
A ludzie mówili - patrzcie, śnieg pada.
***
Anioł Wędrowny
Nocą białą, styczniową
Anioł szedł puszystopióry
Skrzydłami owinięty, niebieskie oczy otwierał szeroko
Na świat, białosrebrzyście rzeźbiony
Wielki był i pleczysty, a ponad głową sterczały mu końce pierzastych skrzydeł.
Duże stopy w śniegu zanurzał bezgłośnie
Bo pod anielskimi skrzydłami śnieg nie skrzypi.
Długo tak szedł, drogą między opustoszałymi domami, słuchając sztormowego morza.
Chętnie by przysiadł,
w gwiaździste niebo popatrzał,
nadziwował się cudom białych drzew.
Domy spały, na zimę porzucone, rozłożyste, zamknięte.
Jeden tylko, drewniany, otwarty stał, a w jego niziutkich drzwiach dojrzał Anioł sylwetkę Rzeźbiarza w czarnym kapeluszu, z wygasłą fajką w dłoni.
Przystanął zdziwiony.
Spotkały się spojrzenia oczu niebieskich i brunatnych.
Rzeźbiarz zdjął czarny, wielki kapelusz i szerokim gestem zaprosił Anioła.
Czy nie masz ognia do fajki - zapytał?
Siedli obaj na wysokim progu, biały Anioł i ciemny Rzeźbiarz.
Anioł skinął ręką i z nieba spłynęło
światełko prosto do fajki Rzeźbiarza, a potem przysiadło u jego stóp
w małej lampce.
Długo siedzieli obaj w milczeniu. Bezgłośnie snuły się opowieści, na przemian anielskie i malarskie.
Od tej pory, co noc z nieba spływa Anioł Pierzasty i siada na progu chatki obok Rzeźbiarza.
Nigdy nie czują się samotni.
Marzą o wiośnie, kiedy to Rzeźbiarz pomaluje liście wszystkim drzewom,
a skrzydła Anioła przemieni w tęczę, aby mógł go widzieć z daleka.
Kiedy znów nastaną zimowe noce, będą siadywać na progu,
przy migającym światełku.
Może Anioł też zacznie palić fajkę.
Jeśli będziesz w Karwieńskich Błotach zimą, patrz uważnie,
zobaczysz migoczące przy ziemi światełko i cień Rzeźbiarza w czarnym kapeluszu.
***
Anioł gotycki
W ołtarzu ciemnej katedry
stanął Anioł gotycki
wyniosły i ascetyczny,
rzeźbione w drewnie smukłe palce
złożył w modlitewnym geście
opuszczonymi powiekami zakrył oczy,
uduchowiony.
Szata w nieskazitelnych fałdach do samej spływa ziemi,
a wąskie stopy unoszą w powietrzu
niematerialne ciało.
Spokojnie przesuwa się słoneczne światło
poprzez płaszczyzny witraża,
wydobywa z mroku wypukłości
drewnianych rzeźb,
połysk polichromii,
postacie świętych
i twarz anioła...
Nagle, niczym słoneczny promień
spod powiek błysnęło spojrzenie
zielonych oczu,
a skrzydła uniosły się i zaszumiały
jak kiedyś szumiała gałęziami wierzba nad strumieniem,
gdy jeszcze była drzewem
a w jej cieniu pasły się owce
i odpoczywali strudzeni wędrowcy.
Zaśmiał się gotycki anioł
na wspomnienie dni, pełnych słonecznego blasku
I nocy księżycowych
przepływających ponad drzewem,
które było nim.
Poznało go słonce i przez chwilę pieściło,
jak dawniej, kiedy jeszcze
ukryty w wierzbowym pniu
podglądał zakochanych.
~DiabeĹek~
komentarze [2]_____________________
Podziękowanie... czwartek, 26 lipica 2007
21:07:03
Acha i chcę jeszcze podziękować DaArOonCe za zrobienie szablonu...to tak nawiasem mówiac (a zdjeciami sie prosze nie przejmować to tylko takie małe,pieprzone,chodzące nieszczęscie zwane Roksanką się na nich znajduje)!!!
Ps.1.
Ehhhh...;(
Dalej dół nic się nie poleprzyło cały czas przychodzą coraz to bardziej dobijajace wiadomości ;( Z kazdą chwilą mam nadzieje,że bedzie lepiej...ale ni chu...chu...:(
Ps.
Jak coś nie pisać komentów,bo sie nie wyswietlaja tylko pisać w księdze gości.
~DiabeĹek~
komentarze [1]_____________________